wanak

Twój nowy blog

Przecież to już było  Dzielą nas jak chcą . Nic się nie zmieniło . Polak już se dawno tę prypowieść kupił jako i przed szkodą tak po szkodzie głupi.

Raczej szybki sposób uspokojenia własnego sumienia .Co robimy na codzień by takich akcji nie było potrzeba ? Czemu wychowujemy sobie armię cwanych żebraków ( nie mam tu na myśli ludzi , których życie rzuciło na kolana )? Cemuż to w naszej Kochanej Ojczyźnie na wszystko trzeba żebrać ? Cyż zdrowy i wykralifikowany obywatel nie jest skarbem dla swojego kraju ? To kpina z nas wszystkich aby w XXI wieku w Polsce były głodne dzieci a starcy , którzy odbudowali Nasz Kraj byli jako niepotrzebne sprzęty .Cy chcemy by powstała Pierwsza Reczpospolita Żebracza ?

Oj tak !  Powoli stają się wciśniętm pod choinkę i na stół przyczółkiem supermarketów . Nie czuć zapachów pieczenia mięsiw i ciast , dwutygodniowego pichcenia bigosu . Choinka też już nie pachnie . A gdie zdobyć tak aromatyczne jabłuszka na choinkę ? Któż się zastanawia nad prezentmi ? Ważne by były drogie i dużo . Wsiadamy do auta i jedziemy do sklepu gdzie kupujemy wszystko lącznie z ( niekiedy ubraną } choinką .Umiera sztuka pisania listów , dawania prezentów i składania życzeń . Szczęśliwe te domy , w których czas refleksji i przygotowań jest nadal kultywowany , a otwieranie prezentów dobrą zabawą .

No i się zagotowało.  A co na to Scyzoryki , Centusie i Hanysy i Mieszkańcy Krainy Kwitnącego Ziemniaka? Znowu będzie , że o Warszawiakach gadają i nieważne dobrze czy źle , a o nich ni słowa. Poobrażają się i zaczną sobie przypominać jakich to złych ludzi spotkali w warszawie . Nie wpadnie im do głowy , że to mógł być ziomal. Przecież każdy w Warszawie to Warszawiak .

Jedno drugiemu nie przeczy. Antagonizmy powstją pomiędzy wiarami . Paradoksalnie samo wróżenie też jest wymuszone przez wiarę. Wiarę w cuda. Można pójść dalej i stwierdzić iż ateizm niestety też jest wiarą.Wiarą , która nakazuje wieżyć że Boga nie ma. Niestety człowiek jest istotą dość ograniczoną. Może obiąć swoim postrzeganiem tylko fragment rzeczywistości i często prubuje uogulnić obraz jaki widzi na całość. Będzie tak  doputy dopuki wiara nie przestanie buć źródłem władzy . a stanie się motorem nauki i postępu. Tak właśnie wiara jest potrzebna nuce . No cóż – wierzący w Boga muszą zrozumieć wierzących imaczej.           

Jedno drugiemu nie przeczy. Antagonizmy powstją pomiędzy wiarami . Paradoksalnie samo wróżenie też jest wymuszone przez wiarę. Wiarę w cuda. Można pójść dalej i stwierdzić iż ateizm niestety też jest wiarą.Wiarą , która nakazuje wieżyć że Boga nie ma. Niestety człowiek jest istotą dość ograniczoną. Może obiąć swoim postrzeganiem tylko fragment rzeczywistości i często prubuje uogulnić obraz jaki widzi na całość. Będzie tak  doputy dopuki wiara nie przestanie buć źródłem władzy . a stanie się motorem nauki i postępu. Tak właśnie wiara jest potrzebna nuce . No cóż – wierzący w Boga muszą zrozumieć wierzących imaczej.           

Warszawiacy ale jacy? Tych prawdziwych jak na lekarstwo . W piątek po południu widać jak wracają do domu. Prawdziwego Warszawiaka poznasz właśnie po uprzejmości. Do starej tradycji warszawskiej należało mówienie "dień dobry" sąsiadom z ulicy ,a nie tylko z mieszkania obok.  Ustępowanie miejsca w środkach komunikacji było zasadą do której stosowała się nawet warszawska łobuzerka . Na dzisiejszych blokowiskach ludzie się nie znają . Zapytajcie ich skąd pochodzą ,gdze się urodzili i wchowali ?

Czy 13-stolatka ma prawao wyboru ?  Jaknajbardziej  tak . Co porawda nie do samobójstwa lecz do przyjęcia nadchodzącej śmierci z godmością . Jak powiadam : mie kżdemu jest ona dana tu iteraz . Wielu musi żyć dalej mimo cieroienia . Najgorszym losem jest umrzeć nie do końca . Casem należy pozwoloć ukochanym bliskim odejść . Nie narażać ich na życie bez życia . Przecież i tak nie ma wyboru . Może być albo nie być CIERPIENIE .

Czy to dobre pytanie? Czy bicie to jedyny obiaw przemocy? Czy przypadkiem bicie nie jest wynikiem innego terroru? Cichego , poskładanego z niewidocznych cgiełek codziennych problemów. Zamknięci za barykadą nispełnienia , za parawanem fałszywej dumy ,często pozbawieni dobrego słowa ze strony najbliżzych zbieramy w sobie żale. Takie drobne kruszynki.. Tych drbinek może być tak wiele że mur przez nas zbudowany któregoś dnia nie wytrzyma. Paradoksalnie im solidniejsza forteca tym skutki tragiczniejsze.   Czasem wybuch potrafi oczyść atmoswerę. Gorzej jednak gdy jest niekontrolowany lub co gorsza staje się jedynąogą rozwiąywania problemów. Oczywiście bicie jest złe.Pwoduje efekt powielamia . Przeważnie odpowiedzią jest dokładanie nowych "cegiełek".Powstaje błędne koło. Nie da się zwalczyć tych odruchów ingerując w miejsca bezpośrednich konfliktów. Pociski nie wybuchają w miejscu ich wystrzelenia.  Dobro tak jak i zło udziela się. Ludzie przynoszą do domu to co nazbierają po drodze. Bądzmy życzliwi i okazujmy szacunek nawet tym z którymi nie zgadzamy się.

Ani to lenistwo ani choroba.To pozostałość po bardzo dawnych czasach gdy Ziemia nie była taka ciepła. Ssaki wytworzyły cechę adaptcyjną pozwalającą przetrwać srogą zimę. Zmniejszając aktywność jesienią oszczędzały zasoby zgromadzone w okresie letnim. Depresji nie wywołuje jesień lecz my sami . Czy tego chcemy czy nie jesteśmy ssakami i jako takie instynktownie poszukujemy jesienią wyciszenia. Niestety nadmiernie rozbudzone potrzeby nie pokrywają się z tym czego potrzebuje nasz organizm. Zamiast zacisznej gawry mamy piąkowy bazar.


  • RSS