wanak

Twój nowy blog

          Czy to on sprawia ból? Czy ulgę daje? Jak bardzo uczłowiecza i zezwierzęca za razem? Czemu daje aż takie zaślepienie, że rozum odbiera? Szarga wszystkie świętości i pamięć umarłych. Zabija więzi. Zmienia we wrogów. Odbiera nadzieję. Osamotnia. Dla czego sprawia pustkę w około. Rzeczy. Liczą się tylko rzeczy. Czy to prawda? Nie pojmuję tego. 

            Niby oczywiste, ale przychodzą chwile w których się wynaturza. Kiedy niesie ze sobą wielkie rozczarowania, sieje zwątpienie. Powoduje chaos w myśleniu. 

         

      Czym jeszxze złym mnie poczęstuje? Najpierw Radek, a traz Mama. NIe ma ich już koło mnie. Coraz mniej bliskich. Czy warto szukać nowych aby ich stracić? Czarna dziura.

       Odeszła. Mam nadzieję, że moja Mama nie cierpiała. Pozostawiła pustkę.  Jeszcze kilka spraw do załatwienia i co dalej?

       Nie dane mi było podjąć okrutnej decyzji. Lekarze stwierdzili, iż jest już za późno. Martwica jest zbyt zaawansowana, a stan ogólny Mamy bardzo zły. To co pozozstało to czekanie i nadzieja, że nie będzie cierpiała.

      Dziś muszę zdecydować o amputacji nóg maoej Mamy.

       Nie. Nie zmieniła się lecz jedynie upubliczniła swoje słabości obecne od bardzo dawna i będące przyczyną wielu nieszczęść. Można się spierać o skalę, ale prawda jest taka, że nie mamy żadnej opcji zdroworozsądkowej. Nikomu z polityków nie zależy na wyciąganiu wniosków z tej tragedii, a jedynie na ugraniu jak najwięcej dla siebie przy zbliżających się wyborach. A sferze życia publicznego nie mamy żadnych świętości. Nawet życie duchowe jest mocno upaprane polityką. Kościół, który od wieków jednoczył naród stał się narzędziem podziałów. Żal i żenada gdy się słucha poszczególnych guru władzy. Do tego dochodzi jeszcze rozdźwięk między słowami, a rzeczywistością. Można dojść do wniosku, iż żyjemy w społeczeństwie schizoferników. 

       Szczęście czy przekleństwo takiego zdarzenia zależy od tego na kogo trafi.  Faktem jest, jednak, że należy do tych które potrafią obudzić spore pokłady zawiści. Jedynym ratunkiem wydaje się być skrytość i radowanie się z dala od zazdrosnych oczu. Z przykładów beneficjentów tak dużych wygranych wynika, że w większości nie cieszą się zbyt długo  uśmiechem losu. Jeżeli nie uda się im zachować anonimowości  natychmiast obrastają kolejką fundacji i "przyjaciół w potrzebie". Tylko nielicznym przychodzi na myśl inwestowanie i realizowanie marzeń z osiąganych zysków.  Jak mawiają starzy Rzymianie "do pieniędzy trzeba się urodzić".     Jest jeszcze jedno mądre powiedzenie: "Uważaj czego sobie życzysz bo marzenia czasem się spełniają".  Każde zdarzenie niesie ze sobą dobre i złe. Tylko od nas samych zależy czy udźwigniemy ciężar konsekwencji i czym będzie dla nas takowa wygrana. To jedno z wielu doświadczeń jakie mogą przypaść w życiu. Oby zawsze w porę.

      Takie stawianie problemu wydaje się być bardzo proste. Niestety profesjonalizm nie pozwala na ten sposób postrzegania. Nie da się oddzielić etyki sumienia od etyki zawodowej. Człowiek to nie zwykłe urządzenie techniczne, które wystarczy nasmarować i będzie działać poprawnie. W końcu lekarz i farmaceuta muszą z racji specyfiki zawodu przewidywać też negatywne skutki swoich działań. Profesjonaliści bardzo dobrze wiedzą jak często trzeba chronić pacjentów przed nimi samymi. Prawo też nakłada na nich taki obowiązek. Najgorszym rozwiązaniem jest zmiana w wyrobników podporządkowanych prawom rynkowym przekształcająca lekarzy w wypisywaczy recept, a aptekarzy w wydawaczy towaru. Wtedy autorytetem będzie Pani Goździkowa i wszystko leczyć będzie wszystko byle się dużo sprzedawało.

Boli

1 komentarz

        Dla czego tak jest, że sens zaczynamy pojmować gdy jest już za późno? 

       Dla czego tak często łudzimy się, że są jedynie zwykłym mamrotaniem na przeciwności? 

       Dla czego i ja tak samo myślałem? Przecież Radek dawał znaki, które ja zignorowałem. Myślałem, że przejdzie, że to tylko szczeniackie wątpliwości jakie chyba każdy miał w tym wieku. 

       Czegoś zabrakło. Słowa, gestu. Dziś już się tego nie naprawi. 

       Jak strasznie musiało Go boleć życie, że je porzucił w zimnym lesie 08.03.2011r koło Sadownego.

       Przecież to nie była Jego kolej.

       Brak zrozumienia wśród dorosłych? Okrucieństwo rówieśników? 

       Dla czego teraz gdy już zaczynało iść na lepsze? 

       Zawiedliśmy. Wszyscy zawiedliśmy. 

       

       

           Jeszcze jeden temat udowadniający bezsens skrajności. W tym sporze nikt nie ma racji. Już nie wiadomo co jest naturale, a co sztuczne. Zmienia się wszystko wokół nas. Zawsze tak było, ale nie w takim tempie. Technologie powodują, że już nie jesteśmy tacy sami. Wraz z nimi i my się zmieniamy. Termin "selekcja naturalna" właściwie już przestał obowiązywać w odniesieniu do wielu społeczeństw. Nie dajmy się zwariować. Zachowanie złotego środka jest w tym przypadku jak najbardziej na miejscu. Natura kształtowała nas od zawsze. My ją od niedawna. Jeśli poprawiać to na lepsze. Sianie frustracji nie jest najlepszym na to sposobem. Niestety czynią to różnego rodzaju "guru". Widać w tym cudowną rękę reklamy. "Nasze jest najlepsze". To hasło przyświeca komercyjnemu światu. Rodzenie stało się biznesem. Za nim przyszła "niszowość" rynkowa.  Na siłę usiłuje się sprzedać masę tak naprawdę niepotrzebnych gadżetów. Nie neguję osiągnięć medycyny, ale jak we wszystkim należy utrzymać umiar. W dobie sterylnej żywności nie ma odwrotu np. od szczepionek. Aby nie "wylać dziecka z kąpielą" dajmy działać naturze bacznie obserwując i pomagając jedynie tam gdzie rzeczywiście jest po temu potrzeba. Ośrodki typu "babby-jogi"  są w pewnym sensie powrotem do natury. ale nie mogą zastąpić wszystkiego. Nie łatwo jest ocenić fachowość takich instytucji. Jedne opierają się na rzetelnej wiedzy medycznej innymi zarządzają białe kołnierzyki. Niestety ta zasada obowiązuje też w medycynie konwencjonalnej. Coraz rzadziej w tej sferze obowiązuje zasada pomagać i leczyć na rzecz zarabiać. 

        Najgorzej wychodzą na tej wieloznaczności mamy. Pozostaje im jedynie wrodzona intuicja, która o ile nie została stłumiona przez szum medialny w tym temacie może dać właściwą podpowiedź. Najważniejszym jest nie robienie im "wody z mózgu.


  • RSS