wanak

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: bespieczenstwo

      Przekornie powiem, że jestem za. Podniesienie poziomu wychowania komunikacyjnego ma jedynie szansę gdy się wcześnie edukację. Możliwość otrzymania prawajazdy jest bardzo silnym czynnikiem motywującym dla młodego człowieka. Po za tym czas potrzebny na osiągniecie właściwego poziomu jest o wiele krótszy w tym wieku. Nie martwił bym się zbytnio zwiększoną ilością wypadków. O wiele niebespieczniejsi są dzisiejsi 14-stolatkowie jeżdżący bez prawajazdy. Niestety aby osiągnąć porządany stan należało by jeszcze poprawić prawo o ruchu drogowym i zweryfikować kompetencje instruktorów. W kodeksie ruchu drogowego jest sporo przepisów generujących na drodze niebespieczne sytuacje. Przykładem może być zezwolenie na wyprzedzanie z prawej strony.             Moim zdaniem to rozwiązanie w dłuższej perspektywie przyniesie więcej korzyści niż skutków negatywnych, a z pewnością wzrośnie ilość osób znających i stosujących prawo o ruchu drogowym. To tak jak z pływaniem. Jak ktoś się raz nauczy to będzie umiał przez całe życie. Nabyte przez dzisiejszą młodzież nawyki będą miały kolosalny wpływ na wychowanie następnych pokoleń. Oni przecież kiedyś zostaną rodzicami, a dziś aż przykro patrzeć jak np. mama ciągnie za rękę dziecko przechodząc na czerwonym świetle. 

    Znowu jakieś brednie. Po co komuś jeżdżącemu zgodnie z prawem oznakowanie fotoradaru. Niech sobie stawiają gdzie chcą. O wiele większy problem jest z idiotycznym oznakowaniem dróg. Czasami aż przykro patrzeć na twórczość tak zwanych specjalistów od ruchu drogowego. Ustawiają ograniczenia prędkości na zapas zamiast optymalnych. To podważa jakikolwiek sens istnienia znaków drogowych. Z tych luk korzystają właściciele autostrad ustawiając tablicę z ograniczeniem np. do 40 km/h. i pobierając opłatę jak za normalną autostradę. Nie wiadomo jakie kompetencje ma policja, która musi egzekwować niekiedy te bzdury. Co robią służby drogowe i kto w nich pracuje? Jeździłem po Europie i nigdzie nie widziałem aby oznakowanie było bez sensu. Zawsze było dużo wcześniej wiadomo o utrudnieniach i ich przyczynach. U nas gdy widzisz ostrzeżenie o robotach drogowych jest niekiedy za późno. Do tego dochodzi jeszscze wiarygodność oznakowania, które może być pozostałością po naprawach sprzed roku. Dobrym rozwiązaniem było by karanie za stwarzanie niebespiecznych sytuacji właścicieli dróg, a nie tylko kierowców. Z pewnością od razu przybyło by bezkolizyjnych skrzyżowań i poprawiło przejrzystość ozanakowania. 

          Nie znzlazłem różnicy w traktowaniu przez Kodeks Ruchu Drogowego kierujących pojazdami. Rowerzysta ma na drodze te same prawa co kierujący samochodem. 

Ktoś mi napisał o 5-kilogramowym rowerze. Od razu widać, żę nie ma pojęcia ile waży przeciętny rower. Otóż niech wie, że tyle będzie ważył rower wyczynowy za bardzo dużą kasę. Przecięniak to około 18kg. . Do tego trzeba dodać masę rowerzysty średnie 75kg. To wszysto pomnożyć przez różnicę prędkości w metrach na serundę i dopiero wtedy będzie wiadomo o jakich siłach mówimy. Siła zderzenia z takim rowerem przy różnicy 50km/h to ok 1300kg. Jak widać nie mało. Przeciętny rowerzysta jest w stanie rozpędzić się do pk 50 km/h. Trochę wyobraźni, a jak to nie wystarcza podilić się wiadomościami z fizyki. Tych najlepiej szukać w głowie lub książkach, a nie zdobywać na drodze. // Ps. ktoś zwrócił uwqagę na moją ortografię. Wiem, żę jest niedoskonała i często się sam dziwię jak mogłem napisać coś z takimi błędami, ale wydaje mi się, że ma się to nijak do problemu jaki jest tu rozpatrywany. Adam Mickiewicz też je robił i został wieszczem.//

          Nie bardzo rozumiem niefrasobliwość wielu osób. Pisząc, że nie ma większego znaczenia kto jest pijany dobrze wiem o czym mówię. 42dwu tonowa ciężarówka może wiechać np. w przedszkole czy przystanek pełen ludzi gdy kierujący będzie próbował ominnąć pijanego rowerzystę czy też pieszego,  I co z tego, że kierowca był trzeźwy kiedy skutki są identyczne. Na drodze nie ma miejsca na nieodpowiedzialne zachowania. 


  • RSS