wanak

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: spoleczenstwo

      Taaaaak, i znów nam przyszło zastanawiać sie nad słusznością żałoby narodowej. Tak jakby nie było dość problemów. Dyskoteka w Gdańsku . Wystawa gołębi na Śląsku. Wszystko mało. Indolencja urzędnicza kwitnie. A nam pozostaje żałoba. Może jeszcze jeden pożar, może coś się zawali. Będzie jak znalazł do kampanii wyborczej. Słowa, słowa, słowa, dużo słów i nic się nie zmieni. Bo pocóż. Jeszcze zabraknie tematów na pierwsze strony gazet, tematów w wiadomościach TV. Nie, nie może być normalnie. Trzeba mieć czym odwracać uwagę od prawdziwych problemów. Jeszcze się ludziska o nie upomną. A tak zajmą się nieszczęściem i sprawa z głowy. A tak na marginesie : czy polecą głowy za obecny stan rzeczy?

          Dylemat nie do rozwiązania w naszych warunkach prawnych. Zawód, stary jak świat. Nie zawsze uważany za niemoralny. Tak właściwie na ten temat powinni się wypowiedzieć socjologowie, seksuolodzy, lekarze i filozofowie. Prawnie w Polsce prostytucja nie jest zabroniona, ale zabronione jest czerpanie korzyści majątkowych z cudzego nierządu. I w tym problem. Ustanawiając opodatkowanie prostytucji państwo stało by się przestępcą w myśl własnego prawa. Z drugiej strony pozbawiając prawa do opieki przedstawicielki i przedstawicieli tegoż zawodu państwo okazuje się być niewiarygodnym łamiąc zasadę równości.

Paradoks goni paradoks. Nawet pomijając histerię różnych środowisk kulturowych sprawa nie jest łatwa. Sprawa taryfikatora? Kasy fiskalnej? Wysokości VAT? Kontroli ? 
        Z praktycznego punktu widzenia należało by jednak zalegalizować ten proceder. Otworzyło by to drogę do większej kontroli medycznej, co nie jest bez znaczenia. Obawy o rozbite rodziny można włożyć między bajki. To tylko biznes. 
        Ponoć żadna praca nie chańbi. Czemuż ten zawód miałby być umiejscowiony między złodzielem bandytą i mordercą. Jest usługą opartą na dobrowolności obu stron. Mówi się, że stwarza patologię. Figę prawda. Patologie zdarzają się i będą się zdarzały bez względu na istnienie tego zawodu. 
       Choć nigdy nie korzystałem z takich usług to mam trochę rozeznania. Przez 10 lat byłem kelnerem w waeszawaskich restauracjach. Poznałem zarówno klijentów jak u usługodawców. 
      Osobiście nie uznaję płatnego sexu, ale jeśli ktoś ma ma taki ochotę to jego sprawa. W końcu mamy wolność wyboru. 
    
       

Codziennie  ich  widzimy . Zaganiani z ponurymi minami . Często z wyrysowaną wściekłością na tważach . Na wszystko patrzących podejżliwym wzrokiem . Czy to już tak ma zostać na zawsze ?


  • RSS